Marta MarkiewiczSebastian Steć: choroba mnie nie zatrzymała
Rozpoznanie: pełnościenny ostry zawał serca ściany przedniej
Jak sam przyznaje muzyka jest dla wielu pułapką bez wyjścia. W jego życiu obecna była od urodzenia. Od ponad 30 lat na scenie .Perkusista jeden z prekursorów polskiej muzyki ska, doskonale znany w środowisku artystycznym . Jest twórcą między innymi zespołu Zieggie Piggie . Sebastian „Stecyk” Steć to nie tylko muzyk i kompozytor, ale również grafik – barwna postać polskiej sceny alternatywnej. O swojej chorobie dowiedział się w 2023 roku.
– Mierzę się z chorobą kardiologiczną – przeszedłem bardzo silny, pełnościenny ostry zawał serca ściany przedniej. W konsekwencji zdiagnozowano u mnie niewydolność serca- mówi Sebastian Steć. Przyznaje, że diagnoza była dla niego ogromnym szokiem, a sygnały wysyłane przez ciało długo bagatelizował zrzucając winę na zgagę, ból zębów czy przedramienia. Dopiero nagłe pogorszenie sprawiło, że wezwał pomoc- z perspektywy ma świadomość, że prawdopodobnie nastąpiło to w ostatnim momencie.
– Wcześniej byłem czarnowidzem, teraz staram się myśleć pozytywnie. To sprawia, że gromadzą się przy mnie osoby o podobnym podejściu do życia – czuje, że tworzę swoją „wioskę”. Czy jestem szczęśliwy? Chyba tak. Choroba to trudne doświadczenie, ale też okazja, żeby zatrzymać się, przewartościować życie i nauczyć się doceniać to, co naprawdę ważne- przekonuje.
Przyznaje, że w trakcie zawału myślałem o swojej rodzinie – o synku Miłoszu, żonie Monice i mamie. Jego myśli nie opuszczał obraz wspólnego spaceru, który już nigdy mógł nie dojść do skutku.
– Po hospitalizacji i trzech tygodniach terapii musiałem uczyć się życia od nowa. Nie zawsze było łatwo – szczególnie jeśli chodzi o zmianę nawyków i wychodzenie z depresji. Nałożyło się na to wiele problemów zawodowych – m.in. projekty muzyczne, które nie doszły do skutku. Ale krok po kroku wróciłem do życia, które dziś staram się prowadzić świadomie i odpowiedzialnie- wspomina.
Obecnie dba o zdrowie, jest pod stałą kontrolą lekarską. Życie rodzinne układa się dobrze, bo naszego bohatera otaczają wyrozumiali i wspierający ludzie. – Zawodowo realizuję projekt muzyczny „Stecyk”, w który włożyłem całego siebie – zarówno doświadczenia zdobyte na scenie muzycznej, jak i w życiu.
Muszę przy tej okazji wspomnieć o świetnych osobach, które współtworzą ten projekt: Joanna Dolly Dolata – wokal, Max Miszczyk – wokal, chór, Grzegorz Kasperczyk – elektronika, Rafał Kossakowski – Kosa Buena Studio, Alicja Ludwichowska – teksty , logistyka oraz Krzysiek Pałasz – Winyl Beat- wylicza Sebastian.
Owocem tej współpracy będzie singiel „My Movie”, którego przesłanie brzmi: łap chwile świadomie, carpe diem, nie poddawaj się
– Ciekawostką jest to, że gdy Agnieszka Wołczenko odezwała się do mnie i opowiedziała o projekcie „Zobacz moje serce”, od razu skojarzyło mi się to z przesłaniem mojego utworu- wskazuje Sebastian.
prezes Fundacji Rzecznicy Zdrowia
